2007.02.17 - 249km - Krzysztof Ziółkowski - Manilla, Australia

zapis lotu XCC
plik IGC
blog z zawodów
film
sylwetka pilota

(...) Następna konkurencja, przelot otwarty po osi 293 stopnie, okazała się najdłuższa w całych zawodach.



Początek trasy, czyli jakieś pierwsze 100 km lecieliśmy bez wyraźnego wiatru. Łosoś i Paweł lecieli w czubie a ja ich goniłem bo miałem problem z oderwaniem sie od gorki (po starcie spadlem bardzo nisko). Kiedy dolecielismy do stanu Quinsland zmienil sie nie tylko wyglad ziemi pod nami (zamiast stepu z nieregularnymi plamami lasu zobaczylismy gigantyczna kolorowa szachownice pol, kolory rozne ale zieleni jak na lekarstwo), ale pojawil sie tez zdecydowany wiatr w plecy, takze zdecydowanie zwrosla nasza predkosc, druga setka minela szybko. Po drodze dogonilem Pawla, chwile latalismy razem ale po wyjsciu z komina wybralismy inne drogi i Pawel zostal kilka kilometrow za mna.
 


Pod wieczor ladowalem na 245 kilometrze od startu, Losos zlapal jeszcze wieczorny komin i polecial dalej. Klaudia ladowala na 160 km. Przez cala droge mielismy lacznosc radiowa z dwoma samochodami prowadzonymi przez Roberta Zbele i Magde zwana Dzida. Team zbierajacy nas z trasy dzialal napawde swietnie i ich zaangazowanie i organizacja pracy na pewno przyczynila sie do naszych wynikow. Robert byl kolo mnie 5 minut od ladowania i razem pojechaliasmy szukac Lososia. Rafal znalazl sie na farmie odddalonej 10 km od drogi asflatowej. Magda zabrala reszte zawodnikow. My wrocilismy kolo 3 nad ranem do domu.
 


Przy porannym czytaniu GPS-ow okazalo sie, ze niedoczytalismy regulaminu i o 18:30 codziennie konczy sie czas, nasze tracki do konkurencji zostaly obciete o 18:30, ale i tak wynik Lososia, moj i Pawla byl powyzej 200. (...)